Anioły Święta Dziękczynienia w hrabstwie Berkshire wyróżnione przez Feeding America
W tym roku, 29 listopada, Feeding America odwiedziło dystrybucję Thanksgiving Angels w Pittsfield, aby podzielić się historiami niektórych z tysięcy mieszkańców Berkshire, którym pomogły uczestniczące w wydarzeniu spiżarnie, z których wiele jest partnerami banków żywności, dzięki którym wydarzenie jest możliwe.
Thanksgiving Angels – współpraca 21 jadłodajni w zachodnim Massachusetts – zapewnia ponad 1,700 rodzinom możliwość świętowania tradycyjnego posiłku z okazji Święta Dziękczynienia w ich własnych domach każdego roku. Dzięki ich staraniom prawie 6,500 mężczyzn, kobiet i dzieci otrzymało indyki i składniki, aby móc świętować tradycyjny posiłek z okazji Święta Dziękczynienia w swoich domach. Około 500 wolontariuszy poświęciło swój czas w dniach poprzedzających Święto Dziękczynienia, aby dokonać tego wyczynu. Blisko 650 posiłków zostało dostarczonych w weekend, a reszta została wydana w ramach dystrybucji z okienka samochodowego w poniedziałek i wtorek, tuż przed rozmrożeniem i ugotowaniem indyków.
Natasha Kegresse chciała, aby Święto Dziękczynienia było wyjątkowe, zwłaszcza że jej córka Braeleigh miała skończyć dwa lata dzień po święcie. Po wizycie w punkcie dystrybucji świątecznej „Angels of Thanksgiving” z entuzjazmem przygotowywała dla córki tradycyjne świąteczne potrawy – takie jak ciasto budyniowe i bułeczki Jubilee Rolls. Planowała również upiec indyka i zapiekankę dla swojej „wybranej rodziny”, czyli grupy przyjaciół i ich dzieci. Natasha jest asystentką medyczną, ale nie może pracować, ponieważ samotnie wychowuje swoją dwuletnią córkę Braeleigh. „To, że jesteśmy tylko my, czasami jest dla nas zbyt trudne” – powiedziała. „Mamy teraz własną, małą rodzinę”.

Natasha Kegresse i jej córka Braeleigh. Zdjęcie: Feeding America.
Robert Wincek uwielbia gotować. Przed swoją 30-letnią karierą jako wykonawca nieruchomości komercyjnych i domowych, uzyskał certyfikat kulinarny i pracował w restauracjach w okolicach Pittsfield w stanie Massachusetts. Wszystko się jednak zmieniło, gdy Robert cztery lata temu doznał zawału serca. Nie mógł już pracować i coraz trudniej było mu kupić wysokiej jakości składniki do posiłków, które gotował w domu. Jeśli chodzi o artykuły spożywcze, polega na funduszach z Programu Uzupełniającej Pomocy Żywnościowej. „To prawdziwa zmiana życia” – powiedział. Z powodu inflacji wiedział, że nie będzie w stanie kupić niezbędnych składników na tradycyjny posiłek na Święto Dziękczynienia. Kiedy idzie do sklepu spożywczego, okazuje się, że „zazwyczaj to, co kiedyś kosztowało 25 dolarów, teraz kosztuje dwa razy tyle”. Robert przemawiał, czekając ze swoim psem Kukim na rozpoczęcie 11. dorocznego Święta Dziękczynienia.

Robert Wincek. Zdjęcie: Feeding America.

Robert i jego pies Kuki. Zdjęcie: Feeding America.
Robert był zachwycony, że znów może pracować z wysokiej jakości składnikami. W przeciwnym razie „prawdopodobnie poszedłbym do delikatesów, kupił grubo pokrojonego indyka, dorzuciłbym do niego ziemniaki instant z sosem i to by było na tyle” – powiedział. „Nie miałbym możliwości zjedzenia prawdziwego pieczonego indyka”.
W oczekiwaniu na nowe serce Robert stara się odwdzięczyć swojej społeczności poprzez działalność rzeczniczą, m.in. poprzez pomoc osobom bezdomnym i pomoc w zapewnieniu, że miasto przestrzega wymogów Ustawy o Amerykanach z Niepełnosprawnościami.

Tinamarie Smith z córką Genevieve. Zdjęcie: Feeding America.
Tinamarie Smith została wychowana tak, aby dbać o swoją społeczność, zwłaszcza poprzez zapewnienie rodzinie i sąsiadom dostępu do dobrego jedzenia. Wspomina, że jej babcia Louise „zawsze gotowała duży posiłek. Przyrządzała go na tyle, żeby każdy, kto przyszedł z sąsiedztwa, mógł po prostu usiąść i zjeść ciepły posiłek” – powiedziała Tinamarie.
Jak powiedziała Tinamarie, dziedzictwo jej babci było dla niej inspiracją. „Bycie błogosławieństwem dla innych ludzi jest niesamowite. Właśnie o to mi chodzi: o to, by móc służyć”. Oprócz pracy jako opiekunka pacjentów z urazami mózgu, w każdą sobotę poświęca swój czas wolontariacko w swoim kościele, gdzie pomaga w dystrybucji ponad 400 posiłków dla społeczności.
Zabrała swoją czteroletnią córkę Genevieve na 4. doroczny Festiwal Aniołów Dziękczynienia. Biorąc pod uwagę rosnące koszty utrzymania, dystrybucja żywności miała pomóc Tinamarie i Genevieve obchodzić święta tak, jak ich rodzina obchodzi je od pokoleń. „Dorastając, zawsze jadaliśmy duże posiłki” – powiedziała Tinamarie. Święta to „czas, kiedy można spotkać się z rodziną i przyjaciółmi, porozmawiać, zjeść i dobrze się bawić”.

Scout Swonger, jedna z 500 wolontariuszek w Thanksgiving Angels. Zdjęcie: Feeding America.
„Nie każdy ma czas na wolontariat” – powiedziała Scout Swonger. „Co to za dwie godziny mojego tygodnia i życia, skoro robią ogromną różnicę dla kogoś innego?”. Scout, która używa zaimków they/them, przeprowadziła się w zeszłym roku w okolice Pittsfield, aby podjąć pracę w lokalnym teatrze w słynnych górach Berkshire w Massachusetts, zajmując się sprzedażą i zbiórką funduszy. Zaskoczyły ją różnice ekonomiczne w tej społeczności. „Skręcasz za róg, a tam domy za milion dolarów. A za kolejnym rogiem jest zupełnie inaczej” – powiedziała.
Scout zauważył również, że osoby bez samochodu mają trudności z dostępem do świeżych owoców i warzyw, dlatego zaczęli pracować jako wolontariusze jako kierowcy dostaw żywności dla South Community Food Pantry, agencji partnerskiej Banku Żywności Zachodniego Massachusetts. „Mam samochód. Mam czas” – powiedzieli. Dzięki temu wysiłkowi Scout poczuł się jak w domu w Pittsfield. „Czuję się bardziej związany z regionem. Czuję się również naprawdę związany z tymi 8–10 gospodarstwami domowymi, do których dostarczam żywność co tydzień. To jedni z tych ludzi, których widuję najczęściej w życiu”.
Po zakończeniu trasy dostaw, Scout wracał do domu w New Hampshire, aby spędzić Święto Dziękczynienia z rodziną. Jak mówili, wolontariat zmienił ich perspektywę i dał im więcej powodów do wdzięczności. „Z tygodnia na tydzień stawałem się bardziej świadomy i wdzięczny nawet za najprostsze rzeczy, które mamy”.
Artykuł i zdjęcia dzięki uprzejmości Feeding America



